|
W roku 2004 na świeto Wszystkich Świętych wybraliśmy się do Kamiennej Góry do babci Kodym. Dawno nie bylismy u babci więc była okazja. Pogoda dopisała. Ale w niedzielę po południu popsuł się nasz Kangoo i do domu wróciliśmy dopiero w środę nad ranem (3:30). Po drodze odwiedziliśmy Golców na Piaskach i ciocię Irenę. W sumie fajnie było.
|